Oferta wynajmu samochodów Europcar
Oferta wynajmu samochodów Europcar

30 stycznia 2014 przez Europcar Polska · 0 odpowiedzi

Zasady odśnieżania samochodu

Zima, odśnieżanie samochoduPo nocnej śnieżycy ani myślisz podziwiać fantazyjne wzory, które pozostawił na aucie mróz. Wobec istotnych pytań w rodzaju „Dlaczego nie wykupiłem jeszcze miejsca garażowego?” dzieło Matki Natury schodzi na dalszy plan. Pomożemy Ci zachować zimną krew i przystąpić do ceremonii odśnieżania samochodu, którą w obliczu panujących warunków pogodowych najlepiej byłoby zastąpić ceremonią parzenia gorącej herbaty.

Zacznijmy od szyb. Już na wstępie stajemy wobec fundamentalnego pytania: skrobaczka czy odmrażacz? Głosy są podzielone. Odmrażacze bywają zawodne – nierzadko po tym, jak skutecznie rozpuszczą lód, zamarzają ponownie, pozostawiając po sobie cienką warstewkę. Skrobaczka to co prawda genialny w swej prostocie i skuteczności wynalazek, ale wymaga od kierowcy nieco samozaparcia, o które szczególnie trudno z rana. Tym niemniej, pozostaje zimowym przyjacielem każdego kierowcy – nie przeterminuje się, działa błyskawicznie i niezależnie od wiatru. Nawet jeśli nie mamy nic przeciwko porannej gimnastyce ze skrobaczką, warto mieć pod ręką specjalny odmrażacz do uszczelek. Jeśli jesteś posiadaczem dużego auta i odśnieżanie przeciąga się w nieskończoność, zaopatrz się w miotełkę z teleskopową rączką i uchwytem posiadającym rękawicę.

Szyby i lusterka to podstawa, ale nie zapominajmy o zakamarkach, które zdarza nam się w pośpiechu omijać, gdy myślami jesteśmy już w pracy. Wyczyść pióra wycieraczek – kto wie, czy śnieżyca nie uderzy ponownie, akurat kiedy będziesz w drodze do biura? Możesz użyć do tego celu wspomnianego odmrażacza do uszczelek. Ukryte pod pokrywą śniegu światła mijania też nie są dobrym pomysłem, o ile chcesz być widoczny rano (a więc w czasie pory dnia w zimie najbardziej przypominającej wieczór). Nie popłaca bycie sprytniejszym niż zachodzi potrzeba – lepiej odśnieżyć tablice rejestracyjne jeśli chcesz uniknąć stu złotowego mandatu. Tym bardziej, nie należy przesadzać z zeskrobywaniem lodu z lakieru, bowiem można porysować karoserię.

Choć odśnieżanie auta pozostaje jednym z obowiązków ustawowych, wciąż zdarza się spotkać na drodze kierowców-minimalistów, którym wystarczy wyskrobany na przedniej szybkie „lufcik” albo miłośników „białych czapeczek” na dachu. Za oszczędność czasu i energii (lub, jeśli ktoś chce, lenistwo) kierowcy zapłacą mandat do 500 złotych. Niewiele mniejsza kara (300 złotych) grozi za odśnieżanie wozu przy włączonym silniku, co wielu zmotoryzowanych widzi jako absurd. Złośliwcy stwierdzą: „My dbamy o odśnieżanie, inna sprawa, czy to o nas zadbają i odśnieżą trasę”.

{ 0 odpowiedzi… dodaj teraz swój komentarz }

Zostaw komentarz

*

Poprzedni wpis:

Kolejny wpis: